ELEGANCJA W KOLORACH ECRI
Po kolorowych i sportowych ubiorach pora ubrac cos eleganckiego. Dzis chcialabym Wam zaprezentowac stylizacje w eleganckiej barwie ecri, ktora bardza lubie. Zalozylam plaszczyk z welenki bouckle , ktory dostalam od meza na urodziny, do tego dolozylam czarne dodatki, ktore juz znacie z innych postow. No poza kaszmirowym sweterkiem-bluzeczka, ktora kupilam przed 2 laty z pieknie wrobionym czarnym kolnierzykiem i zapieciem oraz bransoletke za 1,00 € na kupiona e-bay oraz spodniczke, ktora dostalam od wlascicielki drogiego butiku, w ktorym odbywalam przed kilkoma laty praktyki. Nie zapomnialam oczywiscie o mojej ulubionej jedwabnej apaszce w czarne grochy i torebeczce Prady. Mam nadzieje, ze Was tym nie zanudze, ale te dwie rzeczy uwielbiam . Zobaczcie jak niewiele potrzeba, aby poczuc sie elegancko ubranym...
Raz zaprezentuje moj plaszczak z apaszaka jako opaske, a druga wersje z kapeluszem. Mam nadzieje, ze i rowniez Wam sie spodoba moj dzisiejszy ubior....i jego wersje.. Ciekawa jestem ktora sie Wam bardziej
podoba??
Plaszczyk RENA LANGE
Pasek ESCADA
Sweterek JOBIS
Apaszka P&C
Spodniczka ANN DEMEULEEMAEESTER
Torba PRADA
Rekawiczki NN
Buty SOPFIE
Dziekuje bardzo za przemile komentarze, zapraszam do ogladania i komentowania oraz zycze milych i pelnych slonca nastepnych dni.
Wasza E.B.
KOLOROWA TECZA
Witam Was bardzo serdecznie i zapraszam na nowy post, ktory dedykuje jednej z naszych znajomych, ktora niedawno otworzyla Blog "Teczowa dolina" JatoYola . Poniewaz bylam dla niej niechcacy inspiracja, zrodlem sily i energii, podczas jej choroby, wymieniala czesto mnie na swoim blogu, obiecalam, ze jej chcialabym rowniez poswiecic jeden post. Niezmiernie ciesze sie, ze moglam choc w minimalany sposob poprzez moj blog przyczynic sie do czyjegos szczescia, radosci i zdrowia. Jednoznacznie oznacza to rowniez, ze dobrze zrobilam, zakladajac moj blog. Poniewaz jej blog jest pod nazwa " Teczowa dolina" dzis post w KOLORACH TECZY.
Najwazniejsza czescia mojego dzisiejszego zestawu jest moj ulubiony kaszmirowy sweterek, w pieknych teczowych kolorkach, ktory dla mnie jest tak kolorowy jak tecza, stad nazwa posta KOLOROWA TECZA. Choc nie przebiegaja te kolory tak, jak w prawdziwej teczy, to jednak bardzo mi sie one kojarza wlasnie z tecza. Kiedy go zobaczylam w sklepie od razu mi sie spodobal , byl tak kolorowy, ze trudno bylo mi sie nie radowac, kiedy go zobaczylam . I zawsze kiedy jest komus smutno, radze ubierac sie wlasnie w kolorowe rzeczy, poniewaz nie tylko dodaja energi i sily, ale tez rozweselaja. Sama robie tak samo, ponadto udaje sie wysoko na gore Litermont o wyskosci 418 m. npm. w Nalbach, gdzie mozna oderwac sie choc na chwile od wszelkich codziennych spraw, trosk i zmartwien i pobyc chwile ponad to wszystko...i zostawic wszelkie codzienne sprawy w dole.
Mieszkalam w tej miejscowosci 12 lat i bardzo czesto, w niedziele nawet 2 razy wchodzilismy z mezem i corka a te gore. Tym razem zabralismy ze soba naszego ukochanego starszego, prawie 6 letniego wnuczka Merlinka.
Mam nadzieje, ze moja KOLOROWA TECZA i " Moja Gora" spodobaja sie Wam, tak samo jak mnie, a takze YOLI, ktorej ten post dedykuje.
Innym razem pokaze moj sweterek w innej wersji i opowiem Wam, co mnie kiedys spotkalo...zwiazanego z KOLOROWA TECZA......
Sweterek PRINCCES GO HOLLYWOOD
Kurtka skorzana JEAN PAUL
Spodnie ESCADA
Torba MOCHINO
Bluzeczka BLUE(M)OTION Aldi
Buty ASH
Apaszka RODIER
Zdjecia byly robione w Nalbach, na gorze LITERMONT na wysokosci 418m.npm.
Pozdrawiam Was bardzo serdecznie, zycze milego tygodnia oraz zapraszam do ogladania.
Wasza E.B.