sobota, 1 listopada 2014

KONIAKOWE BARWY




Witam Was bardzo serdecznie, dziekuje Wam bardzo za odwiedziny oraz przemile komentarze pod ostatnim postem i zapraszam na kolejny post.

Chcialam Wam pokazac posty, do ktorych zdjecia robione byly troche wczesniej, kiedy bylo jeszcze dosc zielono i cieplo, ale w zwiazku ze Swietem Zmarlych pokaze Wam zdjecia z wczorajszego i dzisiejszego dnia, a przy okazji bedziecie mogli zobaczyc niemiecki cmentarz.

Dzis bedzie zestaw w kolorze koniakowym, glownie plaszczyk skorzany, ktory bardzo lubie, nie tylko za jego mieciutka skorke, ale tez za jego barwe cognac, ktora dla mnie jest barwa bardzo rozgrzewajaca i chyba nie bez powodu tak sie nazywa cognac, czyli koniakowa, bo przypomina wlasnie koniak, ale tez rozgrzewa jak on …i jak tylko robi sie nieco chlodnej lubie przyodziac sie w ten kolor i zalozyc moj ulubiony plaszczyk skorzany wlasnie w tym kolorze. Do niego bardzo lubie zakladac jedwabny brazowy golfik i chustke w panterkowy wzor, ktore to rzeczy pokazywalam juz w marcowym poscie:ANIOL STROZ-BARWY OCHRONNE. Takie rzeczy nigdy sie nie znudza i z powodzeniem mozna noscic je przez kilka a nawet kilknascie lat...lub nosic je tak jak ja, nawet kilka dekat ( np. chusta i okulary DIORA). Przed 30 laty kupilam ja, a takze okulary i rowniez plaszyczyk, lecz w nieco innym fasonie, z rekawami kimonowyni, bo wowczas takie byla modne... ale poniewaz tak strasznie podobal sie mojej szwagierce, wiec jej podarowalam przed ok. 7 laty, a sobie kupilam inny, krotszy i bardziej dopasowany do ciala, to wlasnie ten, ktory dzis Wam chce zaprezentowac. Rowniez torbe w tym kolorze mam juz dobre kilkanascie lat i bardzo ja lubie nie tylko za kolor, ale tez za jej klasyczny i nie wydziwiony ksztalt. Jednym slowem KONIAKOWE BARWY sa ponadczasowe, za co je bardzo lubie i zawsze dobrze sie w nich czuje. Czy Wy rowniez?

W tym ubiorze wybralam sie z mezam na cmentarz...nie mamy tu nikogo z rodziny, ale opiekujemy sie grobem rocznej coreczki naszych przyjaciol, ktorzy wrocili juz do Polski. Przychodzimy wiec tu co roku.

Mam nadzieje, ze sie Wam spodoba.

Plaszczyk                       VIMAPEL
Golfik                            REPEAT
Spodnica                        ROMANO
Torebka                         PICARD
Buty                              MASSIMILIANO CANTARINI
Pasek                             NN
Okulary                          DIOR

Pozdrawiam Was serdecznie, zycze milego weekendu i zapraszam do ogladania i komentowania.

Wasza E.B.



Chcialabym zastrzec, ze nie zezwalam na kopiowanie i powielanie moich zdjec i tekstow bez mojej zgody.



























Cmentarz znajduje sie dosc wysoko na  samej gorze...robi wrazenie, jakby ci wszyscy zmarli poszli do nieba...


































Przy okazji chcialabym Wam pokazac groby na niemieckim cementarzu...sa dosc duze, niekiedy bardzo wielkie...inne niz w Polsce... jednak wiele z nich zlikwidowano, badz przeniesiono do innych miejscowosci...i  zauwazylam, ze obecnie robia groby coraz mniejsze...i nawet mniejsze niz w Polsce...
Spojrzcie tylko jak pieknie wygladaja te kolorowe drzewa...


Tak wygladaja wieksze groby...







Tu sa juz calkiem normalnej wielkosci...







Bardzo mi sie tu podoba, bo panuje taki porzadek...


 ...tu znow wielkie...










 Te z kolei sa malusienkie, powstaly dopiero przed kilku laty, poczatkowo myslalam, ze to dziecinne..



 Jednak dziecinne sa w oddali...te 4 male pod domkiem...a te o wymiarach ok. 50cm x 80cm sa grobami doroslych...mimo, ze malusienkie...ostanio powstaje ich coraz wiecej...


To grobik, o ktory my dbamy...bukszpany rozrosly sie bardzo i chielismy je przyciac, ale zapomnielismy nozyczek...wiec musielismy przyjsc na drugi dzien...i tak okazalo sie, ze te nozyczki, ktore wzielismy nie wystarcza, aby wyciac z tych trzech bukszpanow serce.. musimy to jeszcze raz poprawic...

Dziecinnych grobikow jest tylko tyle...na szczescie, tylko tyle!!




...grob rodzinny ...malzonkow... wyobrazacie sobie , ze my wszyscy bedziemy tak lezec w tej ziemi.. w zimnie... troche strach pomyslec....i obojetnie, czy bogaci, czy biedni, czy piekni, czy brzydcy, madrzy czy glupi...wszyscy kiedys musimy odejsc z tego swiata...i to jest chyba jedyna SPARAWIEDLIWOSC na tym swiecie...jestesmy na tej ziemi tylko goscmi...dlatego wykorzystajmy ten czas jak najlepiej tylko potrafimy...



Dlatego szanujmy sie nawzajem, usmiechajmy sie i CIESZMY SIE ZYCIEM!!!

Mimo, ze jest to dzien zmarlych, dzien zadumy, smutku, refleksji i wpomnien o tych, ktorzy odeszli...
to i tak bardzo sie uradowalam, kiedy zobaczylam te piekne kolorowe drzewa... spojrzcie, czyz SWIAT i ZYCIE nie jest PIEKNE??












 Na parkingu bylo juz tak duzo lisci....




Tylko bron Boze, nie sadzcie, ze Wam oto proponuje te napoje i propaguje picie trunkow...
...to tylko do skojarzenia barw...jak widac buteki sa jeszcze zamkniete... a w koniakowkach jest tylko herbata...i wiele musialam sie natrudzic, aby osiagnac ten  koniakowy efekt...i wszystko dla WAS...





Niestety zapomnielismy nozyczek do obcinania bukszpanow...i musielismy przyjsc jeszcze raz...
Bylo juz cieplej...nie mam juz chustki na glowie, tylko zawiazalam ja jako opaske i zalozylam rajstopy brazowe.....w kolorze golfa....ktora wersja Wam sie lepiej podoba wybierzcie sami...


















Dzis groby juz z lampkami...





Tak pieknego blekitu nieba dawno nie widzialam, a do tego te piekne, kolorowe liscie...


Jedni ludzie odchodza....inni musza jeszcze ZYC!! Uszanujmy to ..., bo zycie nasze nie powtorzy sie juz drugi raz!!






















Na koniec, chce Wam pokazac zdjecia sprzed  25 lat ... w Paryzu na Wiezy Eiffla, tez w koniakowym plaszczu, ale innym i z ta sama chustka...  z przyjaciolka i moja corka Weronisia w wieku Merlinka...miala wtedy 6 lat..

...tu z mezem i coreczka...


Dziekuje bardzo za odwiedziny i do nastepnego postu...