środa, 17 grudnia 2014

JESIENNY SORBET



Witam Was bardzo serdecznie i przepraszam za tak dlugie oczekiwanie na nowy post. Przed swietami tak  szczegolnymi jak sa swieta Bozego Nardodzenia wiadomo, ze kazda gospodyni ma wiele dodatkowych zajec i mnostwo pracy zwiazanej z przygotowaniem do tego jakze pieknego i rodzinnego swieta. Tak bylo i w moim przypadku. Ponadto obecnie odnawiam stare schody, szlifuje je, poleruje i wreszcie je pomaluje...chce skonczyc do tych Swiat ...kiedys Wam pokaze, jak mi wyszly. Mam nadzieje, ze mi wybaczycie.


JESIENNY SORBET

Jak wspaniale orzezwiajace i dobroczynne wlasciwosci ma SORBET w upalne letnie dni, nikomu nie potrzeba przypomninac, bo kazdy o tym dobrze wie. Nie kazdy jednak wie, jak zbawienne i dobroczynne wrecz  dzialanie moze miec SORBET jesienia lub zima....i nie chodzi mi dzis tu o sorbet jako wspaniale orzezwiajcy zamrozony mus owocowy, choc moze troszke tez, ( co zobaczycie) lecz o JESIENNY SORBET, jak nazwalam moj ubior w dzisiejszym poscie, a szczegolnie o jego orzezwiajace, wspaniale barwy, ktore cudownie nadaja sie na szare, ponure dni, na pochmurna aure panujaca za oknem i na ponury nastroj rowniez panujacy niekiedy i w nas samych, co czesto jest spowodowane zmniejszona dawka promnieni sloneczynch. 

Ja na przekor jesiennym i zimowym szarugom i ponurym barwom panujacym w tym okresie na dworze, lubie ubrac sie wlasnie w barwy, ktore niektorzy rezerwuja tylko na lato. Ja nosze te barwy rowniez i jesienia i zima. Jak wspaniale, orzezwiajce i dobroczynne dzialanie moze miec taki SORBET mozecie sami sie przekonc, ogladajacc moje zdjecia, a takze samemu  ubierajac sie w takie barwy. Takie kolory w  magiczny sposob moga pomoc nam i nie tylko nam, bo takze osobom wokol nas, pozbys sie w cudowny sposob chandry i zlego nastroju. Rozgrzeja, rozwesela, i poprawia nam humor na wiele, wiele godzin, a jesli nie spodobaja sie innym, to trudno, ale z cala pewnoscia rozgrzeja i rozwesela nas samych. Nieprawdaz ??

I tak jak owocowy SORBET orzezwia nas latem, tak jesienia i zima kolorowy, ubraniowy zestaw w barwach  SORBETU cudownie orzezwi nasza dusze, nastroj i  zagwarantuje wspanialy i dobry humor.

Zalozylam wiec moj ukochny przejsciowy plaszczyk, zapinany na sliczne guziczki wysadzane pieknymi kamieniami ( nie prawdziwymi !!) ktory juz wiosna chcialam Wam pokazac, ale nie zdazylam, wiec pokazuje teraz. Do tego dodatki w kolorze pomaranczowym i zielonym, wyjatek stanowi jedynie delikatny welniany golfik z welenki merino, ktory slicznie komponuje sie z blyszczacami guzikami, ktore miedzy innymi swieca sie w pieknym fiolecie, a takze ciemnosliwkowe buciki, ktore jako kontrast do plaszczyka, a takze do guziczkow i paseczkow na plaszczu swietnie pasuja. Pomaranczowe dodatki: kapelusz i torbe pokazywalam Wam juz w marcowym poscie: SOK POMARANCZOWY.

Pokaze Wam rowniez moj plaszczyk z dodatkami ciemnozielonymi, abyscie mieli mozliwosc porownania i ocenienia jakie nastroje wywoluje moj kolorowy JESIENNY SORBET, a jakie klasyczne polaczenie kolorow.  Z pewnoscia pokaze Wam moj plaszczyk w nie jednej jeszcze odslonie.


Za dlugie oczekiwanie chcialabym Was rowniez uraczyc wzrokowo przynajmniej moim SORBETEM rowniez owocowym, nie tylko ubraniowym. Moj sorbet zrobiony jest prostym sposobem ze zmiksowanych owocow oraz dodania odrobiny kremu lodowego dla uzyskania bardziej pastelowych barw. Lubie tworzyc cos po swojemu rowniez i w kuchni i czesto zmieniam przepisy i tak dla uzyskania pieknej zieleni zmiksowalam kiwi, dla pieknego koloru mango, zmiksowalam mango, a dla lekkiego fioletu zmiksowalam troche jagod i jezyn oraz dodalam odrobine kremu lodowego, aby uzyskac bardziej pastelowe barwy i od razu zamrozilam. W taki oto sposob powstal moj sorbet owocowy, ktory rowniez swietnie pasuje do mojego ubraniowego. Zobaczcie zreszta sami.....


Golfik                          REPEAT
Spodnica                       NN
Pasek mint                    ESCADA
Pasek zielony                ESCADA 
Buty sliwka                   DILLY
Buty zielone                  VERSACE
Torba pomarancz           ESCADA
Torba zielen                  NN
Rekawiczki                    NN
Kapelusz pomarancz       NN
Kapelusz zielen              NN
Okulary zielone              NINA RICCI
Okulary brazowe            CHRISTIAN DIOR


Ten plaszczyk nosilam tej jesieni juz kilka razy, dlatego na roznych zdjeciach moge miec inne dodatki: okulary, bizuterie lub paski.


Pozdrawiam Was bardzo serdecznie, przepraszm raz jeszcze za zbyt dlugie oczekiwanie i zapraszam do ogladania i komentowania.


Wasza E.B.

Chcialabym zastrzec, ze nie zezwalam na kopiowanie i powielanie moich zdjec i tekstow bez mojej zgody.


















 Te zdjecia robione byly w Saarlouis przed miesiacem, kiedy przyjechalismy po Merlinka...bylo wtedy jeszcze bardzo, bardzo cieplo...



Na tym zdjeciu z pewnoscia widac jak guziczki mienia sie rowniez w fioletowej barwie...







Z pieskiem i wnukiem na rowerku bylo troche trudno robic zdjecia...



Spotkal "swoj swojego"...



Ulubionym kolorem Merlinka jest kolor niebieski, dlatego wybiera nawet lody w tym kolorze...na zdjeciu jedna niebieska kulka jest slabo widoczna...







Najlepiej robic zdjecia w dzien, kiedy Merlinek jest w przedszkolu...te zdjecia robione byly juz miesiac pozniej,  20 listopada....ale bylo i tak dosc cieplo, ze moglam zalozyc jeszcze odkryte buciki...





 Rowniez i tu widac mieniace sie jak tecza guziczki...







Tu juz na pewno zauwazycie fioletowe odblaski guziczkow...

 Z jasnozielonym paskiem...












 Kiedy robilismy zdjecia w tej alejce, moje zielone czolenka postawilam przy kamieniu, gdzie zwykle siadam...nagle maz zauwazyl starszego pana, ktory zblizal sie do nich i bardzo sie im przygladal... chyba mial je zamiar wziasc i musialam mu tlmaczyc, ze to sa rowniez moje buty, bo byl zdziwiony, ze jedne juz mialam na nogach....



Normalnie te liscie, sa czesto usuwane, ale w tym roku mielismy szczescie sie nimi dluzej pocieszyc...













Tu juz mam zakryte czolenka...


Te sliwkowe tak lubie, ze najchetniej nosilabym je tez zima z bardzo grubymi rajstopami, bo sa szalenie wygodne, pomimo dosc z pozoru wysokich szpilek...
...odkryte sliwkowe i zakryte oliwkowe...














Z ciemnozielonym paskiem...


Z ciemnozielonym kapeluszem...zmienia sie jak w kalejdoskopie...



Teraz wszystkie dodatki w  ciemnej zieleni...m. in. torebeczka z wezowej skorki kupiona za 1,00 €,(ale przesylka 5,99€) przyleciala do mnie az z Rzymu...

























 Patrzcie i porownujcie jak oddzialowuja na Was barwy i jakie emocje wywoluja ??










Ktora wersja Wam sie lepiej podoba???









 Pora konczyc moj JESIENNY SORBET...zegnam sie wiec z Wami...

 Dziekuje bardzo za odwiedziny i do nastepnego postu...