niedziela, 28 grudnia 2014

SWIATECZNE NASTROJE

                               


Witam Was bardzo serdecznie po Swietach i dziekuje Wam pieknie za przemile zyczenia swiatecze pod zapowiedzia tego postu oraz zapraszam Was Moi Kochani na nowy post: SWIATECZNE NASTROJE.

Jednak nie beda to zdjecia ze Swiat z tego roku, lecz z zeszlego. Zdjecia z tego roku ukaza sie rowniez wkrotce. W moim wpisie O MNIE podalam, ze uwielbiam mode, dekoracje wnetrz oraz szycie, ponadto lubie odnawiac stare meble oraz piec ciasta. Nie wszyscy wiedza, ze mebelki, ktore sa w moim sklepiku: sofa, foteliki i drzewko szczescia odnawialam sama, usuwalam z nich stara farbe, malowalam je, a takze sama pokrywalam skora i pozlacalam. Rowniez krzesla, ktore sa w moim mieszkaniu, kazde inne, bo tak wlasnie lubie...odnawialam sama. Przed zalozeniem bloga myslalam, ze bede dodawac zdjecia nie tylko z moda, ale takze z moimi wypiekami i mebelkami , ktore odnawialam. Niestety na to potrzeba wiele, wiele czasu, ktorego mi ciagle brakuje i najlepiej byloby, gdyby doba trwala 48 godzin, a nie 24, moze wtedy wyrobilabym sie z moimi wszystkimi pomyslami i zestawami ubraniowymi i wypiekami.
Dlatego przy okazji Swiat i zwiazanymi nieodlacznie z nimi wszelkimi wypiekami, chcialabym Wam pokazac zdjecia, ktore robione byly przed rokiem, kiedy postanowilam zalozyc moj blog.

Poki co spiesze sie z moimi modowymi zestawami i pomyslami jak tylko moge, aby pokazac Wam jak najwiecej, jednak na pokazanie wypiekow juz nie starcza mi czasu. Pomyslow na zestawy ubraniowe mam mnostwo i nie wiem, czy mi sily i czasu starczy, aby Wam to wszystko pokazac i przekazac. Podobnie jest z pokazywaniem Wam czegos, co i mnie sie spodobalo lub przyciagnelo moja uwage i tak na przyklad dzieje sie, kiedy widze piekne kwiaty, liscie lub inne rosliny, bo mam w sobie jakas nieodparta chec pokazania Wam tego, bo wydaje mi sie, ze jak mnie sie to podoba, to i spodoba sie tez innym. Moze ktos uzna to za zarozumialosc, ale intuicyjnie czuje, ze innym tez sie to spodoba. Nie kazdy zauwaza PIEKNO przechodzac obok niego, choc mijac moze go dzien w dzien, czasami przechodzi obojetnie, nie zwracajac na nie zadnej uwagi, a ja mam niestety taka juz "przypadlosc", ze cignie mnie do tego co piekne i wyjatkowe, dlatego jak widze cos pieknego i wyjatkowego to chce bardzo pokazac to rowniez i innym. Dlatego tak czesto pokazuje Wam KWIATY, czy ot chociazby takie zwykle zdawaloby sie LISCIE...ale dla mnie jest to wlasnie NIEZWYKLE PIEKNO, ktore napawa moja dusze podziwem i czcia dla tych wlasnie CUDOW NATURY, a takze czyni to prawdziwa uczte dla mojego oka... i mam ogromna nadzieje, ze i dla Waszych dusz i oczu rowniez.

Ale sie rozpisalam...a mialao byc o SWIATECZNYCH NASTROJACH, no wlasnie, ale  czyz ten piekny i magiczny czas nie sprzyja nam wlasnie roznym przemysleniom i nie sklania nas do zadumy i roznych przemyslen i postanowien?? Szkoda tylko, ze ten magiczny, piekny czas nie trwa dluzej i nie mozna go choc troche zatrzymac na dluzej....alez  mozna i Bogu dzieki, ze choc troszke z tej magi mozna zatrzymac wlasnie za zdjeciach, co tez z mila checia zrobilam!!

Choc co roku ubieralam sie zawsze tradycyjnie w czerwien, to wlasnie w tamtym roku postanowilam wprowadzic zmiane i uszylam sobie z cieniutkiej dzersejowej welenki zielona sukienke, podobnie jak z choinka, ktora zawsze u mnie byla zywa, ale ze wzgledu na alergie wnuka, postaniwilam kupic sztuczna i w innym niz do tej pory kolorze, bo w bialym.


Suknia                E.B. ( moj projekt i wykonanie)


Zapraszam wiec na nowy post i mam nadzieje, ze sie Wam spodoba... dodam tylko, ze robie to dla Was z ogromna przyjemnoscia i z SERCEM, tak samo jak robilam moje swiateczne ciasteczka.



Pozdrawiam Was bardzo goraco i serdecznie, dziekuje Wam, ze Jestescie ze mna.

Wasza E.B.


Chcialabym zastrzec, ze nie zezwalam na kopiowanie i powielanie moich zdjec i tekstow bez mojej zgody.




















Te male paczuszki z ciasteczkami dostaja moi goscie, a takze znajomi...


Na wigilie nie przygotowuje 12 potraw, bo 7-9 uwazam za wystarczajaca ilosc...raz jeden tylko zrobilam 12...i bylo duzo za duzo...





W oczekiwaniu na rodzinke...


 Merlinek byl troche zly, bo rozpoznal u Mikolaja takie same buty, jakie mial dziadek...czul sie troche oszukany....dlatego nie chcial pozowac dziadkowi do zdjecia...



 Pozniej sie juz rozpogodzil...










Tak bylam ubrana w pierwszy dzien Swiat 2013 idac do kosciola...ten kostium pokazalam juz w majowym poscie TU:


Po drodze spotkalismy sasiadke i przyjaciolke Ewe, mieszka obok nas....





 W oczekiwaniu na innych przyjaciol...






... kolezanka robila zdjecia, dlatego jest niewidoczna...



..kulka serowa ze szczypiorkiem i natka na awokodo z grejfrutem przyprawionym i nasaczonym miodem, do tego mozna podac jak kto woli dowolny sznycel....



 Tak ozdobiony byl nasz domek na swieta w grudniu 2013 roku... widoczny transparent informuje o sukieneczkach komunijnych na kwiecein 2014....w Niemczech zakupuje sie sukieneczki juz w pazdzierniku, a nawet we wrzesniu ....rzadko kupuje sie w marcu lub kwietniu...


Ciesze sie, ze kiedy w 2010 po przeprowadzce do niego pomalowalismy nasz stary, szaro-bury domek na rozowo, sasiedzi powoli tez zaczeli odswiezac swoje i ulica, na ktorej mieszkamy,  robi sie coraz ladniejsza... tak samo z dekoracjami, na swieta przed 4 laty, my jako piersi udekorowalismy domek i znow sasiedzi zaczeli powoli,  z roku na rok coraz wiecej dekorowac swoje domy i lampeczki pala sie teraz w coraz wiecej domkach, bo ledowe przeciez nie ciagna tak pradu jak normalne... i znow ciesze sie jak male dziecko, ze posluzylismy im za wzor....


  a tak wygladal nasz domek za dnia...




Tak robilam moje ciasteczka i ciasta ... cynamonowe gwiazdki...



Po upieczeniu chowam do pudeleczek, potem lukruje...






  ...trojkaty cynamonowo-kakaowe z orzechami...





...serduszka z marcepanowa masa i lukrem...


Polukrowane przechowuje w takich pudeleczkach, pozniej tylko dokladam na tace...


...a tak orzechowo-kakaowe spiralki...












Seromak zawsze tez  jest u mnie na Swieta...



Upieczone ciasteczka przechowuje w metalowych pudeleczkach, czesc pakuje do cylafonowych malych woreczkow, zawiazuje i robie male prezenciki dla gosci i znajomych...













Tak wygladaja na stole...troche bylo pracy, ale chyba sie oplacilo...





Dziekuje bardzo za odwiedziny i do nastepnego postu....